Jeden dzień w Górach Jastrzębich

Góry Jastrzębie nie należą do najbardziej znanych pasm Sudetów. Trzeba przyznać, że gdyby nie Korona Sudetów, to nieprędko te górki trafiłyby na nasz blog. Jednak to właśnie chęć zdobycia najwyższego szczytu, Žaltmana, sprawiła, że Paweł zaproponował tam krótką wycieczkę. Trochę przypadkiem wyszła bardzo ciekawa i wyjątkowo zróżnicowana trasa. Poniżej pomysł na jednodniowy wyjazd, który Paweł zrealizował wraz z kolegami w połowie lipca.

trasa

Czytaj dalej „Jeden dzień w Górach Jastrzębich”

Reklamy

Wielka Sowa

Wielka Sowa jest górą, na której byliśmy chyba najwięcej razy. Powodów jest kilka. Po pierwsze, jak na Sudety jest to dość wysoki szczyt (1015 metrów nad poziom morza), położony w urokliwym paśmie Gór Sowich, co pozwala poczuć prawdziwą górską atmosferę, a jednak jest blisko Wrocławia oraz Świdnicy – rodzinnego miasta Pawła. Aby dostać się na szczyt najkrótszą drogą (z przełęczy Sokolej), wystarczy mniej niż półtorej godziny jazdy z Wrocławia i następnie maksymalnie godzina drogi, by podziwiać naprawdę piękne krajobrazy z wieży widokowej na górze.

DSC_5684

Czytaj dalej „Wielka Sowa”

Dubaj z zupełnie innej beczki

Dubaj z zupełnie innej beczki

 

W Dubaju byliśmy już wcześniej, jednak teraz miało być zupełnie inaczej – wybraliśmy się tam we trójkę. To nie był pierwszy lot Wojtka, lecz do te pory lecieliśmy tylko do Malagi z Wrocławia, więc podróż była dużo krótsza. W każdym razie wszystko poszło dobrze – nie oszaleliśmy podczas lotu, Wojtek nie miał problemów z aklimatyzacją i jet lagiem, nie spotkały nas żadne przykrości. Ten wpis będzie o tym, jak przetrwaliśmy sześciogodzinny lot, podsumujemy krótko wyprawę z dzieckiem do Dubaju. Napiszemy też o tym, co można tam robić, gdy zwiedziło się już te wszystkie najbardziej znane miejsca, typu Burj Khalifa.

20170311_161821

Czytaj dalej „Dubaj z zupełnie innej beczki”

Malaga – przedsmak Andaluzji

Na początku października odbyliśmy naszą najbardziej jak dotąd skomplikowaną logistycznie wyprawę. Co prawda lecieliśmy z Wrocławia do Malagi i to bezpośrednio, ale po raz pierwszy wybraliśmy się we trójkę. Obiecaliśmy sobie, że będzie to podróż testowa. Zobaczymy, jak Wojtek znosi takie wojaże oraz czy dla nas nie będzie więcej stresu niż przyjemności. Okazało się, że nie było tak strasznie. W tym wpisie chcieliśmy zawrzeć nasze doświadczenia z podróży z dzieckiem, a także opis kilku miejsc w Maladze i Andaluzji, które udało nam się zobaczyć.

20161005_123413

Czytaj dalej „Malaga – przedsmak Andaluzji”

Długopole Zdrój

Uzdrowiska kojarzą się zwykle z czasami PRL-u, wielkimi parkami pełnymi spacerujących emerytów i średnio smaczną wodą z pijalni.  Nie jest to wyobrażenie dalekie od prawdy. Jednak wydaje nam się, że te miejscowości są mocno niedoceniane przez młodsze pokolenia. Naszym zdaniem niesłusznie. Chcielibyśmy opisać najmniejszy dolnośląski kurort – Długopole Zdrój.

Post podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej napiszemy o tym, co jest w samym Długopolu, a w drugiej – jak fajną jest bazą wypadową na okoliczne góry.

395

Czytaj dalej „Długopole Zdrój”

Liberec – między Izerami a Grzbietem Jesztiedzkim

20160402_142907

Ostatnio postanowiliśmy znowu odwiedzić naszych południowych sąsiadów. Tym razem wzięliśmy na cel Liberec – miasto, w którym żadne z nas nie było wcześniej. Z Wrocławia to bardzo blisko – 2,5h autostradą przez Zgorzelec, lub 3h przez Jelenią Górę i Jakuszyce. W drogę do Czech wybraliśmy ten drugi wariant dla ładnych widoków. Nie żałowaliśmy )

Liberec jest sporym miastem (populacja ponad sto tysięcy mieszkańców, piąty co do wielkości w Czechach), znajdującym się w Sudetach Zachodnich. Położenie między Górami Izerskimi na północy a Grzbietem Jesztiedzkim na południu sprawia, że miasto jest czeską stolicą sportów zimowych. Czytaj dalej „Liberec – między Izerami a Grzbietem Jesztiedzkim”