Ryga 2015

Ryski pałac kultury

Ryga nie zachwyciła od razu. To znaczy Marta miała wyrobione zdanie, bo była tu już siedem lat wcześniej. Jednak w ten lutowy weekend stolica Łotwy sprawiała początkowo przygnębiające wrażenie – taki większy Wałbrzych, podszlifowany w centrum funduszami unijnymi, do tego ze wschodnią, nieprzyjazną atmosferą. W okolicy naszego hotelu pełno było pustostanów i sypiących się budynków. Natomiast sama starówka, niewiele większa od wrocławskiej, wydawała się nie mieć wiele do zaoferowania. Lista zabytków sprowadzała się do kilku punktów i długiej listy kamienic, ładnych, lecz nie robiących wielkiego wrażenia na mieszkańcach europejskiego miasta o średniowiecznym rodowodzie.

Dopiero drugiego dnia dane nam było docenić urok tej nadbałtyckiej metropolii. Trochę w tym zasługi słońca, które w końcu wyszło zza chmur i sprawiło, że przygnębiający nastrój minął. Odpuściliśmy odhaczanie punktów z przewodnika i zaczęliśmy leniwie spacerować po bardzo ładnych i bardzo ciasno upakowanych uliczkach. W dawnej Rydze ziemia była towarem deficytowym, powierzchnię wykorzystywano bardzo dokładnie, nie było tu miejsca na duże place i bulwary. O bliskości Bałtyku przypominają drące się bez przerwy mewy.

Zdanie „Ryga to naprawdę ładne i fajne miasto” wypowiedzieliśmy jednak dopiero, gdy wjechaliśmy na dwudzieste szóste piętro dawnego hotelu Łotwa i usiedliśmy w tamtejszym barze z pięknym widokiem na panoramę miasta. Do tego jeszcze spacer po dzielnicy secesyjnej i po pierwszym, krzywdzącym odczuciu nie było śladu.

Kwestie praktyczne

Język – w użyciu jest angielski, przydaje się też rosyjski. Po łotewsku umieliśmy powiedzieć „dzień dobry” („labdien”), „dziękuję” („paldies”) i „do widzenia” („Uz redzēšanos”), co nie było bardzo przydatne od strony praktycznej, ale wzbudzało pozytywne reakcje lokalsów.

Waluta – Łotwa jest już w strefie euro, więc nie warto się wygłupiać pytając w informacji turystycznej, gdzie są normalne bankomaty, bo wszystkie, które się znalazło wydają tylko euro

Komunikacja miejska – jest droga (dwa euro za pojedynczy bilet u kierowcy, w kioskach taniej), więc najlepiej poruszać się na piechotę

Miejsca w Rydze:

Kuuka Kafe – Jak poinformowała nas barmanka, Kuuka znaczy Ciaasto. Nie można było wymyślić bardziej trafionej nazwy dla najprzytulniejszej kawiarni na świecie. Pyszne ciasta (w tym najlepszy na świecie, limonkowo-pistacjowy sernik), niedrogie brunche, dobra kawa, a w głośnikach Led Zeppelin i The Doors. Nie chce się wychodzić. Grecineku iela 9.

Hotel Łotwa – miał być symbolem rozmachu ZSRR, a stał się przykładem jego niewydolności – budowa trwała dwadzieścia lat, a wykończenie odznaczało się przysłowiową wręcz tandetą. Obecnie należy do międzynarodowej sieci, a ze Skyline baru na 26. piętrze roztacza się piękny widok na panoramę miasta. Jest tam drogo (najtańsze duże piwo 4,20, kawa i herbata ok. 3 euro), ale widok jest tego wart.

Rozengrals – Jedno z najoryginalniejszych miejsc, jakie widzieliśmy. Restauracja ucharakteryzowana na średniowieczną knajpę – oświetlone świeczkami sale w podziemiach rynku, wielkie drewniane stoły i obsługa ubrana w suknie z epoki, przygrywająca na skrzypcach i lutni. Nietanio, ale bardzo klimatycznie! Rozena 1.

Pelmieni XL – klimatem przypomina polski bar mleczny. Do wyboru jest m.in. kilkanaście rodzajów pielmieni (pierożków) w niewysokich cenach, które samemu nabiera się na talerz. Lokal otwarty jest do 4 nad ranem, więc to idealne miejsce zarówno dla tych, którzy chcą zjeść obiad w łotewskim stylu, jak i dla głodnych imprezowiczów. Kalku 7

Fazenda – jeśli chcecie poczuć się jak u łotewskiej babci na obiedzie, odwiedźcie Fazendę. kwiaty na tapetach, obrusy na stołach i całkiem dobre jedzenie na talerzach w cenach o połowę niższych niż w restauracjach z kuchnią łotewską na starówce. Baznicas 14

Riverside hotel – z czystym sumieniem polecamy hotel, w którym się zatrzymaliśmy. Dobry standard za niewysoką cenę. Czyste pokoje, miła obsługa i dobre śniadania. Jedynym minusem może być niezbyt urokliwa okolica, ale spacer do rynku zajmował jedynie 15 minut. Natana Barkana 5.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Ryga 2015

  1. Pingback: Inne miejsca na upały | Inne miejsca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s