Włoski weekend nad jeziorem Como

Lecco po deszczu

Długie podróże są świetne, ale krótkie wypady też mogą dać wiele radości. W połowie sierpnia, zupełnie przypadkiem w okolicy urodzin Marty, wzięliśmy dwa dni urlopu i wykupiliśmy promocyjny lot do Bergamo. Nigdy nie byliśmy jeszcze we Włoszech, ale postanowiliśmy, że nie będziemy zwiedzać i starać się zobaczyć jak najwięcej, tylko spędzimy miło kilka dni, spróbujemy prawdziwej włoskiej pizzy i makaronów, ogólnie – poczujemy klimat Italii. Czytaj dalej „Włoski weekend nad jeziorem Como”

Peru po raz piąty – Ica

Oaza Huacachina

W tym poście chcielibyśmy wam opowiedzieć o mieście, które samo w sobie nie wydało nam się ani ciekawe, ani piękne, ani wyjątkowe (być może nie zwiedziliśmy go wystarczająco dokładnie). Dlaczego więc spędziliśmy kilkanaście godzin w  średnio wygodnym autobusie, żeby dojechać z Cuzco do Iki? Powodów jest kilka. Czytaj dalej „Peru po raz piąty – Ica”

Peru po raz czwarty –Machu Picchu

Machu Picchu

Zobaczenie Machu Picchu było dziecięcym marzeniem, które udało nam się spełnić. Wiemy, że to bardzo turystyczne miejsce, że są już odkryte inne, równie tajemnicze ruiny.  Jednak minusem krótkiego, 2-, 3-tygodniowego urlopu jest to, że nie można zobaczyć wszystkiego. Trzeba wybierać. My wybraliśmy Machu Picchu i byliśmy zachwyceni.  Ale od początku. Czytaj dalej „Peru po raz czwarty –Machu Picchu”