Tatry jesienią

po prawej Polska, po lewej Słowacja

Ponoć wczesna jesień to najlepsza pora na wyjazdy w Tatry. Pogoda wciąż jest niezła, tłumy turystów wróciły już do domu, widoki są piękne. Postanowiliśmy to sprawdzić, zwłaszcza, że Marta nigdy jeszcze nie chodziła po Tatrach. Dodatkowo mieliśmy do dyspozycji nocleg w Zakopanem, więc żal nie skorzystać okazji!

Szlaki

Ponieważ Marta jeszcze nigdy wcześniej nie była w Tatrach, postanowiliśmy nie rzucać się na głęboką wodę, tylko zacząć od podstaw. Wszyscy doświadczeni taternicy mogą opuścić ten fragment 🙂

W pierwszy dzień weszliśmy z Kuźnic na Kasprowy Wierch, skąd nie schodziliśmy najkrótszą drogą, tylko przeszliśmy granią w stronę Czerwonych Wierchów. Było naprawdę pięknie – szlak wiedzie wzdłuż polsko-słowackiej granicy górskim grzbietem, a po obu stronach roztaczają się fantastyczne widoki na doliny. Drugi dzień to oczywiście Giewont i również piękne widoki ze szczytu na Zakopane i okolicę. Niestety, mimo końca września, pod słynnym krzyżem był spory tłum, a nawet kolejka do zejścia. Łańcuchy przy wierzchołku też nie dla wszystkich były proste. Zeszliśmy również dłuższą drogą do Doliny Strążyskiej. Kolejną wycieczkę zaplanowaliśmy na dwa dni, z noclegiem w Dolinie Pięciu Stawów. Niestety, musieliśmy z różnych powodów zrezygnować z przejścia przez Zawrat i udaliśmy się tam najkrótszą drogą, przez Dolinę Roztoki. Każdego, kto był w Dolinie Pięciu Stawów Polskich nie trzeba przekonywać, że jest tam wyjątkowo pięknie. Połączenie gór i jezior ze świadomością, że do cywilizacji daleko, robi fantastyczne wrażenie. Schronisko jest drogie jak na polskie warunki (55zł za osobę w pokoju 10-osobowym, sezon do końca września), ale naszym zdaniem warto. Następnego dnia zeszliśmy do Morskiego Oka i już w potoku turystów wróciliśmy do parkingu, skąd złapaliśmy powrotnego busa.

Miejsca w Zakopanem

U Rysia (oficjalnie „Marzanna”) – knajpa z domowymi obiadami w bardzo przyzwoitych cenach. Zapiekane naleśniki z serem i śmietaną są przepyszne. Odkąd je zjedliśmy zostały stałym elementem menu kolejnych dni. Kolejnymi plus to blues z głośników i nietuzinkowy właściciel. Oswalda Balzera 17e

Dobra Kasza Nasza – restauracja, w której podstawowym składnikiem, jak wskazuje nazwa, jest kasza. Podawana w ciekawy sposób w otoczeniu przeróżnych dodatków. Bardzo smacznie, polecamy! Krupówki 48

Sklepy cynamonowe – miejsce przypominające skrzyżowanie osiedlowego sklepu z Almą. Oprócz „zwykłych” produktów spożywczych można tam zakupić różnego rodzaju kawy, herbaty, przyprawy, czekoladki i wiele innych pysznych rzeczy. Droga do Olczy 34

Mamy jedną informację praktyczną:

Gotówka – jeśli zamierzacie zatrzymywać się w schroniskach, weźcie ze sobą gotówkę. I to trochę większą ilość, bo tatrzańskie schroniska nie są tanie.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Tatry jesienią

  1. Pingback: Czeskie Sudety jesienią | Inne miejsca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s