Dubaj, czyli najwyżej, najszybciej i na bogato

Meczet w Abu Dabi

Dubaj to dość niezwykły punkt na naszej liście miejsc, które zobaczyliśmy. Po pierwsze nie trafił na nią dlatego, że bardzo chcieliśmy go zobaczyć. Po drugie sposób pobytu i zwiedzania różnił się zdecydowanie od tego, jak to zwykle u nas wygląda. W Dubaju od dłuższego czasu mieszka nasza rodzina, więc co ok. dwa lata odwiedzamy ich (ta wizyta była naszą trzecią). Dlatego nie podpowiemy, gdzie się zatrzymać i gdzie zjeść fajne, lokalne śniadanie, choć kilka miejsc zdecydowanie polecimy. Napiszemy za to o kilku ciekawych, naszym zdaniem, rzeczach, które tam zaobserwowaliśmy. Dubaj to najdziwniejsze i najbardziej specyficzne miejsce, w jakim byliśmy.

Biznes

Dubaj kojarzy się z przepychem, wieżowcami, najwyższym budynkiem świata – generalnie z pieniędzmi. Jak to możliwe, skoro nie posiada ropy i żadnych własnych zasobów? Otóż emirat postanowił zostać oknem na świat dla tamtego rejonu. Musimy przyznać, że całkiem sprytnie to wymyślili. Znieśli podatki dla zagranicznych firm, dzięki czemu wiele korporacji ma tam siedziby, a firmy budowlane mogą pokryć koszty najbardziej wymyślnych pomysłów architektonicznych. Wszelki handel i umowy biznesowe przechodzą przez Dubaj. Dodatkowo, każda firma musi zagwarantować pracę obywatelom Dubaju, dzięki czemu nie ma zagrożenia, że przybysze zabiorą pracę stałym mieszkańcom, których, przy okazji, jest około 15%:)

Obywatelstwo – prawo pobytu – wizy

Chcecie zostać obywatelami Dubaju? Nie takie to proste. Stałe obywatelstwo mają tylko rdzenni mieszkańcy lub osoby, które poślubiły obywatela emiratu. Reszta (czyli większość) ma wizę pracowniczą. Ale i ona nie jest łatwe do zdobycia. Po pierwsze trzeba mieć sponsora, którym najczęściej jest pracodawca. Po drugie – trzeba być zdrowym, żadnych chorób przewlekłych, które trzeba leczyć. Skoro już jesteście zdrowi i ktoś was tam chce, dostajecie prawo do pobytu na kilka lat. Oczywiście może być ono przedłużone. Wystarczy jednak, że poważnie się rozchorujecie lub złamiecie któreś ważne prawo – żegnacie się z Dubajem. Jeśli jednak chodzi o turystów, nie jest źle. Od niedawna Polacy nie potrzebują wiz na pobyt turystyczny.

Rozwój

Dzięki temu, że przylatujemy do Dubaju co dwa, trzy lata, mamy okazję obserwować, jak się zmienia. A zmienia się bardzo szybko. Na przykład dwa lata temu jeździliśmy na dziką plażę, na której był tylko piach. Od tego czasu powstała w tym miejscu promenada z rzędem luksusowych sklepów, kawiarni, restauracji i kin. Powstało i wciąż powstaje mnóstwo domów i bloków mieszkalnych, biurowców. Zastanawiamy się, czy przyjdzie czas, w którym ta bańka pęknie a mieszkania będą stały puste.

Naj naj naj

W Dubaju wszystko musi być naj. Mamy więc najwyższy budynek świata  – Burj Khalifa. Mamy najszybsze metro i (będziemy mieć) najdłuższą linię tramwajową. Powstaje największy park rozrywki na świecie. Jest ogromny stok narciarski w… centrum handlowym, a także niezwykle drogi hotel z wybudowanym lądowiskiem dla helikopterów (które transportują co bardziej znamienitych gości).

Miejsca do zobaczenia

Burj Khalifa – czyli najwyższy budynek świata. Ma 829 metrów wysokości i 163 piętra użytkowe. Kupując bilet wjedziemy windą na 124 piętro, z którego oglądamy Dubaj z naprawdę imponującej wysokości. Dodatkową atrakcją jest luneta umieszczona na piętrze, na które wpuszczani są turyści. Możemy przez nią zobaczyć współczesny krajobraz i to, co było w tym miejscu ok 10 lat temu (czyli głównie piasek).

Malle – czyli centra handlowe. Dubaj nie ma zabytków, więc postanowił zrobić z tych miejsc punkty warte zwiedzania. W jednym znajdziecie ogromne (naprawdę ogromne) akwarium. W kolejnym sztucznie naśnieżany stok narciarski (!). Spodobało nam się jedno z takim miejsc – Batuta Mall. Jest on podzielony na części -egipską, perską, chińską, tunezyjską. Każda z nich urządzona w stylu kraju, od którego została nazwana. Oczywiście nawet tak urozmaicone centrum handlowe pozostaje centrum handlowym. Nam spodobał się supermarket spożywczy, w którym, oprócz tego co zwykle znajdujemy w tego typu marketach, był mini targ z przyprawami i owoce z całego świata.

Stary Dubaj, Deira – najstarsza część Dubaju, różna od tej pełnej wieżowców. Jest tam mnóstwo targów, straganów, knajp z muzyką na żywo, lokalnych restauracji. Można się tam dostać autobusem oraz taksówką wodną. Warte zobaczenia i spróbowania.

Promenada Jumeirah – miejsce, które dwa lata temu było kupą piachu. Dziś to spacerowa promenada nad morzem, otoczona sklepami, kawiarniami i restauracjami. Bardzo przyjemne miejsce.

Marina – pełna wieżowców, w nocy pięknie oświetlonych o, często, bardzo ciekawych kształtach.

Meczet w Abu Dhabi – największy meczet emiratów wyścielony największym dywanem świata. Zwiedzaliśmy go kilka lat temu. Z tego co się dowiedzieliśmy, obecnie nie można zwiedzać całego meczetu, zostały wytyczone trasy. Jednak ciągle warto go zobaczyć. Panowie – żeby go zwiedzić, trzeba się zaopatrzyć w długie spodnie. Panie – wy dostaniecie specjalne ubranie do zwiedzania.

Miejsce z jedzeniem

Złota Owca (Golden Sheep)– dwie godziny jazdy od Dubaju w Al Ain (w emiracie Abu Dabi). Fantastyczne lokalne, arabskie jedzenie, z najlepszym na świecie humusem i pyszną baraniną. W Al Ain znajduje się tez wodny park rozrywki z raftingiem, można też stamtąd zrobić wycieczkę w góry. Ogólnie jest to fajna opcja na jednodniowy wyjazd, gdy jest się trochę zmęczonym Dubajem.

Informacje praktyczne

Alkohol

W Dubaju alkohol ma dziwny status. Mieszkańcy, by go kupować, potrzebują wyrobić sobie specjalną licencję na kupno alkoholu. Zakupów można dokonywać tylko w kilku sklepach na terenie emiratu. Dodatkowo, pozwolenie jest powiązane z zarobkami i nie można na alkohol wydać każdego miesiąca więcej niż określony procent wypłaty. Można za to go zamówić w niektórych restauracjach nastawionych na turystów i kupić w sklepach wolnocłowych na lotnisku.

Ubezpieczenie

Warto pomyśleć o ubezpieczeniu na podróż. Służba zdrowia w Dubaju jest praktycznie całkowicie prywatna, co skutkuje m.in. tym, że ceny zabiegów są kilku-kilkunastokrotnie wyższe niż w Polsce.

Prawo i kultura

Wbrew stereotypom, Dubaj jest krajem dość liberalnym. Kobiety nie muszą się ubierać w burki, w sklepach można kupić wieprzowinę, a w mieście działają  kościoły praktycznie wszystkich wyznań (są nawet msze po polsku). Jednak nie ma zezwolenia na publiczne okazywanie czułości, a pary, które nie mają ślubu, nie mogą wynajmować wspólnie pokoju. Warto pamiętać, że mimo tego dość liberalnego klimatu, jest to kultura inna od naszej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s