Oman – trailer

Twierdza - muzeum

Na pewno graliście kiedyś w państwa-miasta. Jeśli wypada litera „o”, w rubryce ‘Państwo’ jest tylko jedno rozwiązanie – Oman.

Przy okazji ostatniej podróży do Dubaju wyskoczyliśmy tam na dwa dni. A dokładnie do gubernatorstwa (muhafazatu) Musandam – półwyspu o tej samej nazwie, wbijającego się głęboko w Zatokę Perską, a od reszty kraju oddzielonego Emiratami. Dwa dni to zdecydowanie za mało, żeby zobaczyć i poznać jakikolwiek kraj. Ale wystarczająco dużo, żeby nabrać ochoty na więcej. Tak więc Oman wskoczył na naszą listę miejsc, które chcemy zwiedzić.

Region, do którego przyjechaliśmy jest naprawdę zjawiskowy. Są tu góry wyrastające wprost z morza, o bardzo poszarpanej linii brzegowej, stanowiące tzw. „arabskie fiordy”. Od strony emiratów prowadzi porządna asfaltowa droga, która wija się serpentynami wzdłuż morza. Przejazd autem tą trasą jest przyjemnością samą w sobie.

Stolicą Musandamu jest Chasab (Khasab) – małe miasteczko, które zostało założone w XVII wieku przez Portugalczyków. Zupełnie inny świat, niż Emiraty. Jest tam cicho, spokojnie, prowincjonalnie, ale schludnie. Mimo że byliśmy tam w turystycznym okresie, to ciężko było spotkać turystów na ulicach.

Miejsca do zobaczenia

W samym Chasabie można zwiedzić twierdzę-muzeum. Można też, co zrobiliśmy, wykupić rejs łódką przez „fiordy” do Wyspy Telegrafowej z ruinami brytyjskiej stacji telegraficznej, od której wzięła nazwę. Dodatkowe atrakcje to nurkowanie przy rafach koralowych i możliwość zobaczenia dzikich delfinów w ich środowisku naturalnym. Obie atrakcje zdecydowanie rewelacyjne!

Po drodze minęliśmy też rybacką wioskę, do której według naszego przewoźnika nie ma dostępu lądem. Mieszkańcy muszą płynąć spory kawałek po zakupy, bo w wiosce nie ma sklepów, poczty itp. A same łódki wyglądają bardzo tradycyjnie, choć to zwykłe motorówki, tyle że przystrojone lokalnie 🙂

Miejsce z jedzeniem w Chasab

Al.  Shamaliah (przy głównej ulicy, niedaleko meczetu)pyszne tradycyjne arabskie i hinduskie jedzenie z grilla (fantastyczna baranina), a także humus, arabskie chlebki, smaczne sałatki i zioła na deser (na poprawienie trawienia).

To była krótka, zaledwie dwudniowa wizyta, ale z ręką na sercu możemy powiedzieć – polecamy, a sami chcemy więcej!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s