Jeden dzień w Górach Jastrzębich

Góry Jastrzębie nie należą do najbardziej znanych pasm Sudetów. Trzeba przyznać, że gdyby nie Korona Sudetów, to nieprędko te górki trafiłyby na nasz blog. Jednak to właśnie chęć zdobycia najwyższego szczytu, Žaltmana, sprawiła, że Paweł zaproponował tam krótką wycieczkę. Trochę przypadkiem wyszła bardzo ciekawa i wyjątkowo zróżnicowana trasa. Poniżej pomysł na jednodniowy wyjazd, który Paweł zrealizował wraz z kolegami w połowie lipca.

trasa

Czytaj dalej „Jeden dzień w Górach Jastrzębich”

Wielka Sowa

Wielka Sowa jest górą, na której byliśmy chyba najwięcej razy. Powodów jest kilka. Po pierwsze, jak na Sudety jest to dość wysoki szczyt (1015 metrów nad poziom morza), położony w urokliwym paśmie Gór Sowich, co pozwala poczuć prawdziwą górską atmosferę, a jednak jest blisko Wrocławia oraz Świdnicy – rodzinnego miasta Pawła. Aby dostać się na szczyt najkrótszą drogą (z przełęczy Sokolej), wystarczy mniej niż półtorej godziny jazdy z Wrocławia i następnie maksymalnie godzina drogi, by podziwiać naprawdę piękne krajobrazy z wieży widokowej na górze.

DSC_5684

Czytaj dalej „Wielka Sowa”

Malaga – przedsmak Andaluzji

Na początku października odbyliśmy naszą najbardziej jak dotąd skomplikowaną logistycznie wyprawę. Co prawda lecieliśmy z Wrocławia do Malagi i to bezpośrednio, ale po raz pierwszy wybraliśmy się we trójkę. Obiecaliśmy sobie, że będzie to podróż testowa. Zobaczymy, jak Wojtek znosi takie wojaże oraz czy dla nas nie będzie więcej stresu niż przyjemności. Okazało się, że nie było tak strasznie. W tym wpisie chcieliśmy zawrzeć nasze doświadczenia z podróży z dzieckiem, a także opis kilku miejsc w Maladze i Andaluzji, które udało nam się zobaczyć.

20161005_123413

Czytaj dalej „Malaga – przedsmak Andaluzji”

Długopole Zdrój

Uzdrowiska kojarzą się zwykle z czasami PRL-u, wielkimi parkami pełnymi spacerujących emerytów i średnio smaczną wodą z pijalni.  Nie jest to wyobrażenie dalekie od prawdy. Jednak wydaje nam się, że te miejscowości są mocno niedoceniane przez młodsze pokolenia. Naszym zdaniem niesłusznie. Chcielibyśmy opisać najmniejszy dolnośląski kurort – Długopole Zdrój.

Post podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej napiszemy o tym, co jest w samym Długopolu, a w drugiej – jak fajną jest bazą wypadową na okoliczne góry.

395

Czytaj dalej „Długopole Zdrój”

Liberec – między Izerami a Grzbietem Jesztiedzkim

20160402_142907

Ostatnio postanowiliśmy znowu odwiedzić naszych południowych sąsiadów. Tym razem wzięliśmy na cel Liberec – miasto, w którym żadne z nas nie było wcześniej. Z Wrocławia to bardzo blisko – 2,5h autostradą przez Zgorzelec, lub 3h przez Jelenią Górę i Jakuszyce. W drogę do Czech wybraliśmy ten drugi wariant dla ładnych widoków. Nie żałowaliśmy )

Liberec jest sporym miastem (populacja ponad sto tysięcy mieszkańców, piąty co do wielkości w Czechach), znajdującym się w Sudetach Zachodnich. Położenie między Górami Izerskimi na północy a Grzbietem Jesztiedzkim na południu sprawia, że miasto jest czeską stolicą sportów zimowych. Czytaj dalej „Liberec – między Izerami a Grzbietem Jesztiedzkim”

Sudety zimą – dwie propozycje weekendowych wycieczek

20160116_110542

Ponoć stary model turystyki górskiej odchodzi do lamusa – z powodu zaniku transportu lokalnego coraz trudniej robić parodniowe trasy i kończyć wycieczkę wiele kilometrów dalej od miejsca początkowego. Na szczęście w Ziemi Kłodzkiej nie jest jeszcze tak źle i Pawłowi wraz z kolegami udało się zrealizować w tym roku dwie takie oldschoolowe wycieczki w piękne i puste zimowe Sudety. Oto relacje Pawła i zarazem propozycje spędzenia aktywnego weekendu na Dolnym Śląsku. Czytaj dalej „Sudety zimą – dwie propozycje weekendowych wycieczek”

Kraków – dawna stolica Polaków

3

Do Krakowa jeździmy raz, dwa razy w roku. Są to krótkie wypady. Za każdym razem odkrywamy jakieś nowe miejsce, do którego chcemy w przyszłości wrócić. Bardzo lubimy to miasto, ma niesamowity klimat. Nie chcielibyśmy tam jednak mieszkać, głównie przez tłumy turystów (które sami czasem współtworzymy:) ) – również tych angielskich na weekendy, oraz dość zanieczyszczone powietrze. Choć nasz Wrocław bardzo się stara, to smog w Krakowie wciąż jest gorszy.

To miasto to oczywiście Wawel i sukiennice, ale chcieliśmy napisać o tych (jeszcze) mniej znanych stronie miasta. Nie znaczy to, że uważamy, że nie warto odwiedzić siedziby polskich królów, kościoła Mariackiego lub na Skałce czy Synagogi. Zdecydowanie warto! Jednak to są miejsca których przeczytacie w każdym przewodniku. Czytaj dalej „Kraków – dawna stolica Polaków”

Barcelona 2014

20140529_163956

Czas na zaległy wpis z naszej podróży do Barcelony. Pojechaliśmy tam w lecie zeszłego roku. Dużo słyszeliśmy o tym katalońskim mieście i musimy przyznać – nie zawiedliśmy się!

Polecieliśmy z Wrocławia do Girony, skąd do Barcelony dojechaliśmy autobusem (bilety kupiliśmy wcześniej, żeby było taniej) – a w drugą stronę jechaliśmy pociągiem. Zatrzymaliśmy się w bardzo sympatycznym, rodzinnym hoteliku w dalszej dzielnicy, jednak przy stacji metra. Plusem naszego miejsca był taras na dachu, na którym można było posiedzieć, popatrzeć na okolicę i napić się cavy – katalońskiego musującego wina. Cavę piliśmy wielokrotnie umilając sobie pobyt w mieście, z przyczyn oszczędnościowych kupowaliśmy tę z niższej półki, ale i tak była super. Może to też kwestia klimatu, chyba każdy alkohol dobrze smakuje na tarasie, albo w nastrojowych uliczkach starego miasta. Czytaj dalej „Barcelona 2014”