Peru po raz piąty – Ica

Oaza Huacachina

W tym poście chcielibyśmy wam opowiedzieć o mieście, które samo w sobie nie wydało nam się ani ciekawe, ani piękne, ani wyjątkowe (być może nie zwiedziliśmy go wystarczająco dokładnie). Dlaczego więc spędziliśmy kilkanaście godzin w  średnio wygodnym autobusie, żeby dojechać z Cuzco do Iki? Powodów jest kilka. Czytaj dalej „Peru po raz piąty – Ica”

Peru po raz czwarty –Machu Picchu

Machu Picchu

Zobaczenie Machu Picchu było dziecięcym marzeniem, które udało nam się spełnić. Wiemy, że to bardzo turystyczne miejsce, że są już odkryte inne, równie tajemnicze ruiny.  Jednak minusem krótkiego, 2-, 3-tygodniowego urlopu jest to, że nie można zobaczyć wszystkiego. Trzeba wybierać. My wybraliśmy Machu Picchu i byliśmy zachwyceni.  Ale od początku. Czytaj dalej „Peru po raz czwarty –Machu Picchu”

Peru po raz drugi – Cabanaconde i Kanion Colca

Zabójcza droga na dno kanionu

Kanion Colca to drugi, po innym peruwiańskim kanionie – Cotahuasi –  najgłębszy kanion na świecie (choć trwają spory, czy nie powinien być na pierwszym miejscu). To niezwykle piękne i ciekawe miejsce. Polacy mają swój udział w jego odkryciu, bo jako pierwsi przepłynęli rzekę płynącą dnem kanionu w roku 1981. Trafili dzięki temu do Księgi Rekordów Guinnessa i przyczynili się do rozsławienia tego miejsca. Tyle historii, a  jak wyglądała nasza wyprawa? Czytaj dalej „Peru po raz drugi – Cabanaconde i Kanion Colca”

Peru po raz pierwszy – Nazca i Arequipa

Arequipa

Wyprawa do Peru była do tej pory naszą najlepszą, najciekawszą, najdłuższą i najbardziej odkrywczą podróżą. To duży, niezwykle zróżnicowany kraj. W obrębie jego granic mamy sześciotysięczniki, lodowce, pustynie, dżunglę, ocean, ruiny wielkich cywilizacji i kolonialne miasta. Trip trwał nieco ponad dwa tygodnie. Udało nam się zobaczyć ok 25% tego ogromnego obszaru. Wydaje nam się, że  aby móc stwierdzić „zwiedziliśmy Peru”, potrzebowalibyśmy co najmniej dwóch miesięcy. Podróż zaczęliśmy od lądowania w Limie. Nie zabawiliśmy w niej długo, zostawiliśmy ją sobie na koniec. Drugiego dnia pojechaliśmy do Nazca. Potem była Arequipa, Cabanaconde i Kanion Colca. Następnie Cuzco, Machu Picchu, Ica i znowu Lima. Niestety nie udało nam się przejść Cordillera Blanca (było to w naszych przedwyjazdowych planach), dotrzeć do dżungli i wielu innych miejsc. Jednak nie wykreślilibyśmy niczego z tego, co zobaczyliśmy. Żałujemy po prostu, że nie mogliśmy zostać dłużej w tym niesamowitym kraju. W kilku postach postaramy się opisać, dlaczego zrobił na nas takie wrażenie. Zaczynamy od Nazca i Arequipy. Czytaj dalej „Peru po raz pierwszy – Nazca i Arequipa”